KSIĘŻA

Proboszcz:
ks. Marek Ryba

Wikariusze:
ks. Krzysztof Moszyński
ks. Dominik Leniart
ks. Marek Kotwa

Inni:
ks. Henryk Wojtyło

WEZWANIA

Parafia posiada dwa wezwania:

  • Bożego Ciała – odpust obchodzony jest w Boże Ciało,
  • Matki Bożej z Lourdes – odpust obchodzony jest 11 lutego.
0
Erygowanie parafii
0
Konsekracja kościoła
0
Wiernych Parafian

KRÓTKA HISTORIA

Początek duszpasterstwa na nowym osiedlu powstającym w północnej części Rzeszowa miał miejsce w 1980 r. Powstawało nowe osiedle, ale w planach urbanistycznych nie było mowy o budowie świątyni. Ponieważ nie było możliwości uzyskania zgody odpowiednich urzędów na legalne wzniesienie świątyni, wybudowany został legalnie budynek gospodarczy.

Dnia 11.05.1980 r. bp Tadeusz Błaszkiewicz, biskup pomocniczy z Przemyśla dokonał jego poświęcenia i przemianowania na publiczną kaplicę mszalną. Utworzony został Rektorat pw. Bożego Ciała, wydzielony z parafii rzeszowskich: Matki Bożej Różańcowej i Świętego Józefa, a także z parafii Miłocin i Przybyszówka. Rektorat liczył kilkaset osób i posiadał prawo prowadzenia ksiąg metrykalnych, a rektorem został ks. Henryk Wojtyło.

Dnia 01.07.1982 r. bp przemyski Ignacy Tokarczuk wydał dekret erygowania parafii Bożego Ciała, a proboszczem mianował dotychczasowego rektora.

Dnia 02.06.1991 r. w czasie pobytu w Rzeszowie Ojciec Święty Jan Paweł II, dokonał poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę nowej świątyni. W tym samym roku, 02.08 rozpoczęły się prace przy budowie świątyni.

Dnia 25.06.1993 r. bp rzeszowski Kazimierz Górny dokonał wmurowania kamienia węgielnego w pierwsze warstwy muru.

W listopadzie 1992 r. parafia otrzymała przywilej na obchodzenie drugiego odpustu w dniu 11 lutego, w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Wielkie uroczystości odpustowe wraz z poświęceniem figury patronki parafii Matki Bożej z Lourdes przy udziale bpa Edwarda Białogłowskiego odbyły się w 1993 r.

Świątynię wybudowano w latach 1991-1999 wg projektu architekta Stanisława Krzaklekwskiego. Dnia 11.05.1999 r. bp Kazimierz Górny konsekrował nową świątynię.

ŚWIĄTYNIA PARAFIALNA

Zanim powołano parafię na osiedlu Baranówka IV, potrzebne było miejsce, gdzie wierni mogliby się spotykać na nabożeństwach. Pomyślał o tym pan Władysław Świder, który był właścicielem parceli położonej w południowej części wsi Miłocin. Swoją wschodnią granicą parcela ta przylegała do granic miasta. 23 V 1975 r. uzyskał on zgodę na budowę budynku gospodarczego na swojej działce jako uzupełnienie w ramach istniejącej działki zagrodowej. Pan Świder wyszedł z inicjatywą przeznaczenia tego budynku na cele sakralne. Zgłosił ją ks. Sondejowi w 1976 r., a ten skontaktował go z ks. Kapustą. Wspólnie zaczęli wtedy planować organizację nowej kaplicy. Wiosną 1979 r. plany te po konsultacjach z ks. Kapustą zaakceptował bp Tokarczuk.

W tym samym roku przy ul. Zajęczej 18 stanął budynek w stanie surowym. Nie miał on jeszcze okien ani drzwi, a dach pokryty był tylko papą. Wniosek Kurii Biskupiej na wzniesienie nowego kościoła spotkał się z odmową władz państwowych. Mimo tego wciąż trwały prace zmierzające do otwarcia kaplicy. Budynek powstał z pustaków „Siporexu”. Miał 18 m długości i 10 m szerokości, a mógł pomieścić 700 osób. Więźba dachowa wspierała się na ramach stalowych. Wybudowanie kaplicy w stanie surowym kosztowało 800 tys. zł, z czego 600 tys. przekazał ks. Kapusta, a resztę kwoty ks. Sondej.

11 V 1980 r. był dla nowo powstającego ośrodka duszpasterskiego w Rzeszowie dniem bardzo bogatym w wydarzenia. Rano w kaplicy parafialnej p.w. Matki Bożej Różańcowej zostało odprawione nabożeństwo, po którym wierni pod przewodnictwem ks. Kapusty przenieśli do budynku przy ul. Zajęczej stół pod prowizoryczny ołtarz, krzyż, dwa obrazy i naczynia liturgiczne. O godz. 900 bp Tadeusz Błaszkiewicz z Przemyśla w obecności wiernych przybyłych z parafii Chrystusa Króla, Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Bożej Różańcowej dokonał poświęcenia budynku, który od tej pory stał się publiczną kaplicą mszalną. Na uroczystościach tych obecni byli także ks. Kapusta, ks. Kołodziej, ks. Sondej, ks. Czerepak i ks. Wojtyło oraz ok. 300 mieszkańców Baranówki IV. Utworzony został Rektorat p.w. Bożego Ciała, który posiadał odtąd prawo prowadzenia ksiąg metrykalnych. Liczył on kilkaset osób.

Jednocześnie ciągle trwały prace związane z przystosowaniem obiektu na kaplicę. Wstawiano okna, podłączano instalację elektryczną i porządkowano teren. Tego samego dnia ks. Sondej – ówczesny dziekan dekanatu Rzeszów II – wydał do odczytania w dniu 11 maja w parafiach Rzeszowa i okolic komunikat, w którym informował o poświęceniu przez biskupa kaplicy noszącej tytuł Bożego Ciała przy ul. Zajęczej oraz o rozpoczęciu wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu, która miała trwać bez przerwy przez dzień i noc. Zapowiedział, że tego dnia odprawione tam zostaną jeszcze trzy msze św., a w pozostałe dni powszednie w kaplicy będą one o godz. 600, 900,1900 i 2400. Nieszpory majowe miały odbywać się o godz. 1800. Ks. Sondej zaprosił wiernych z Rzeszowa i okolic do nowo otwartej kaplicy na adorację i mszę św.

Następnego dnia, kiedy w kaplicy odbywała się wieczorna msza św., na zewnątrz trwały prace murarskie przy oknach. Wewnątrz były prowizoryczne ławki. Po zakończeniu mszy św. na adorację Najświętszego Sakramentu przyszło kilkudziesięciu wiernych. Korzystano tylko z bocznych drzwi kaplicy.

Biskup skierował do tworzenia nowej parafii ks. Mariana Kondysara, jednak po dwóch tygodniach zrezygnował. 31 V 1980 r. nowym rektorem kaplicy p.w. Bożego Ciała został ks. Henryk Wojtyło, który o planach biskupa dowiedział się trzy dni wcześniej. Młody wikary, choć nie był zachwycony pomysłem biskupa, który powierzał mu trudne zadanie tworzenia parafii, to jednak z pokorą przyjął tę decyzję.

Władza szybko zaczęła reagować na początki istnienia nowego obiektu sakralnego. Jeszcze w dniu poświęcenia kaplicy, wysłano Meldunek do Wydziału IV Departamentu MSW w Warszawie z obszerną relacją z tego wydarzenia. Stosowne pismo wysłane zostało również do Episkopatu w Warszawie. Informowano w nim, że planowana jest likwidacja obiektu sakralnego przy ul. Zajęczej w Rzeszowie argumentując, że w miejscu tym ma powstać centrum handlowo-usługowe i kulturalno-oświatowe. W czerwcu Wydział Architektury Nadzoru Budowlanego i Ochrony Środowiska przy Urzędzie Miejskim w Rzeszowie nakazał panu Świdrowi rozbiórkę obiektu, który według urzędników użytkowany był niezgodnie z przeznaczeniem. Ponadto zaznaczali oni, że budynek usytuowany jest w zbyt bliskiej odległości od gazociągu, co stwarza zagrożenie bezpieczeństwa dla przebywających w nim ludzi. Pan Świder w ciągu kilku dniu odwołał się od tej decyzji i oświadczył m. in., że obiektu, który od 11 maja stał się wyłącznie obiektem sakralnym nigdy nie rozbierze oraz że właścicielem kaplicy na Baranówce IV jest Kuria Biskupia. Kolejne pisma urzędowe kierowane już były do ks. Wojtyły, który jeszcze 30 V zamieszkał w ciasnym mieszkaniu wynajętym u pana Świdra. W lipcu Urząd Miasta wysłał do księdza pismo, w którym ponownie nakazywał rozbiórkę kaplicy. Kapłan w odpowiedzi kategorycznie sprzeciwił się tej decyzji i w obszernym odwołaniu stanął w obronie wiernych uczęszczających na nabożeństwa. Wskazywał fikcyjność w twierdzeniu urzędników jakoby biegnący kilkanaście metrów dalej gazociąg stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa dla przebywających w kaplicy ludzi. Powoływał się także na Konstytucję PRL, która gwarantowała Kościołowi swobodę wykonywania funkcji religijnych.

Od początku swojego pobytu w nowej placówce ks. Wojtyło zajął się nie tylko pisaniem odwołań do władz, ale przede wszystkim wykończeniem jej wnętrza, na które przeznaczył 700 tys. zł. Przez kilka miesięcy pomagali mu wierni z parafii p.w. Matki Bożej Różańcowej, ale przede wszystkim mieszkańcy, którzy zaczęli wprowadzać się na nowe osiedle Baranówka IV. Pracując przy kaplicy a jednocześnie uczęszczając do niej na nabożeństwa mieli także okazję poznać się i zawrzeć nowe znajomości. Sklepienie dachu wyłożyli płytą pilśniową. 7 VI 1980 r. rozpoczęła się budowa drewnianej konstrukcji wieżyczki usytuowanej na dachu nad drzwiami wejściowymi, która po trzech dniach została pokryta blachą. Na wieżyczce umocowano neonowy krzyż. Również cała kaplica była już pokryta blachą. Pracowite były wakacje 1980 r. dla ludzi, którzy zaangażowali się na rzecz nowo otwartego ośrodka duszpasterskiego. Część z nich stanowili także robotnicy otrzymujący wynagrodzenie za pracę. 22 czerwca podczas mszy św. wierni usłyszeli, że następnego dnia rozpocznie się tynkowanie. Do 26 lipca trwały prace przy wykańczaniu ścian kościoła. W tym czasie zainstalowano także nagłośnienie oraz wykonano podłogę cementową. W dwóch rzędach ustawionych było 12 ławek, zaś w tylnej części kościoła stał jeden konfesjonał. 11 sierpnia przystąpiono do malowania wnętrza na kolor blado-pomarańczowy. 10 września prace te zostały zakończone. Dwa dni później zakupiono 30 ławek obitych miękkim tworzywem sztucznym. Został kupiony nowy, duży ołtarz soborowy i podręczna szafka na naczynia liturgiczne. 27 października rozpoczęła się budowa salki katechetycznej, która po jedenastu dniach była w stanie surowym. Miała 9 m długości i 4,5 m szerokości. Sfinansowało ją duszpasterstwo przy kościele Bożego Ciała. 20 grudnia zakupiono balaski do kościoła.

W czerwcu 1981 r. została wybudowana zakrystia o wymiarach 4 x 4 m, zaś w lipcu przy dużym zaangażowaniu wiernych wylano fundament pod plebanię. Następnego miesiąca wykończona została salka katechetyczna. W sierpniu z tych samych pustaków, których użyto do budowy kaplicy, płatni murarze oraz wierni pracujący społecznie wznieśli ściany plebani. W pierwszym tygodniu września wykonywano szalunki pod płytę. 15 września gotowy był pierwszy segment plebani w stanie surowym. W październiku pracowano już przy piętrze. 26 listopada została położona tam płyta. Choć zbliżała się zima, wciąż trwały prace przy plebani i dachu kaplicy.

Dzięki sprzyjającej pogodzie, w pierwszej połowie stycznia 1982 r. plebania została pokryta blachą, a 5 kwietnia, kilka dni przed świętami wielkanocnymi wprowadził się tam ksiądz. W czerwcu zainstalowano w niej centralne ogrzewanie.

Po dwóch latach od odprawienia pierwszej mszy św. w kaplicy na osiedlu Baranówka IV, wierni doczekali się wydania aktu erekcyjnego nowej parafii. 21 VI 1982 r. bp I. Tokarczuk erygował parafię p.w. Bożego Ciała w Rzeszowie, a na proboszcza nominował dotychczasowego rektora kaplicy, ks. H. Wojtyło.

We wrześniu prace na plebani dobiegły końca, a 18 grudnia poświęcił ją bp ordynariusz. Pomimo nie otrzymania zezwolenia urzędów, 9 V 1983 r. rozpoczęła się budowa salek katechetycznych, które 11 czerwca stały już w stanie surowym i były wielkości 6,4 x 18,4 m. Jednocześnie trwały prace przy ogrodzeniu na podmurówce cementowej. Jego elementy wykonał rzemieślnik ze Słociny, a łączyli je parafianie. Pracowitością wyróżnili się zwłaszcza Edward Kopiec i Antoni Ślęzak. Ogrodzenie długości 360 m było gotowe 16 czerwca. Dzięki dużemu zaangażowaniu parafian oraz fachowej pracy murarzy, blacharzy i malarzy udało się doprowadzić do końca budowę salek katechetycznych. 2 października bp Błaszkiewicz poświęcił dom katechetyczny.

W połowie 1985 r. kaplica, plebania i sale katechetyczne w końcu zostały prawnie zalegalizowane przez władze. Stało się tak po uiszczeniu opłaty karnej w wysokości 15 tys. zł. Wydział Architektury Miasta Rzeszowa wydzielił teren pod budowę kościoła, a parcela, na której stała kaplica została powiększona o 25 arów. Ks. proboszcz od samego początku swojego pobytu w tutejszej placówce duszpasterskiej zdawał sobie sprawę, że ma zorganizować budowę nowego kościoła. Specyfikę takiego przedsięwzięcia poznał będąc w parafii Matki Bożej Różańcowej. Rozmawiał o tym z architektami a także z pierwszym wikarym w parafii, ks. Mieczysławem Bąkiem, który 5 VII 1984 r. rozpoczął w niej swoją posługę.

10 V 1986 r. rozpoczęło się gromadzenie materiału na budowę kościoła. Przywiezione zostały pierwsze tysiące pełnej cegły. Pod koniec grudnia, podczas wizyty duszpasterskiej, rozpoczęło się zbieranie ofiar na materiały budowlane. Choć parafianie także podczas następnych „kolęd” składali ofiary, były one niewystarczające, by finansować następne potrzebne zamówienia.

W październiku 1990 r. ksiądz proboszcz zorganizował spotkania z mieszkańcami poszczególnych bloków celem przedstawienia stanu przygotowań do budowy kościoła. Rada Duszpasterska ustaliła, że konieczne będą zbiórki pieniędzy prowadzone w sposób regularny. Grupa 129 osób utworzyła Komitet Budowy Kościoła. Komitetowi raz w miesiącu zbierali ofiary, które były wpisywane w specjalne zeszyty. Pieniądze w wyznaczone dni miesiąca odbierało 6 parafian. Dzięki tym zbiórkom już w listopadzie 1990 r. udało się zakupić większą ilość stali.

9 IV 1991 r. bp Edward Białogłowski poświęcił plac pod budowę nowego kościoła. Kilka dni później rozpoczęły się pierwsze prace, które polegały na wycięciu drzew i krzewów oraz zebraniu wierzchniej warstwy ziemi. Budowa została powierzona firmie budowlanej „Budrem”. Wytycznymi oraz uzgodnieniami geodezyjnymi zajmowali się geodeci mgr inż. Stanisław Wróbel i mgr inż. Marian Karciński. Głównym projektantem kościoła był architekt mgr inż. Stanisław Stefan Krzaklewski, zaś konstruktorem śp. mgr inż. Adam Tarnawski.

2 VIII 1991 r. w sobotę dokonano pierwszego wykopu. Przy tym podniosłym dla parafii wydarzeniu obecni byli m.in.: kierownik budowy – technik budowlany Józef Rejman, inspektor nadzoru śp. mgr inż. Józef Urbanik, kierowniczka działu sprzętu ciężkiego Zofia Kuźniar, ks. proboszcz Henryk Wojtyło oraz kilku parafian. Do postawienia rusztowań zostały wykorzystane stemple, które pochodziły z placu za rzeszowską katedrą. Reszta z nich pochodziła z Nadleśnictwa Głogów. Na dzień 8 IX wykonano 85% wykopów, 65 % stopów i ław fundamentowych. Wszelkie umowy z architektem czy konstruktorem podpisywali przedstawiciele parafii, najczęściej Krzysztof Piskadło i Wiesław Ziemiański. W październiku zmarł nagle inspektor nadzoru. Funkcję inspektora przejął brat zmarłego – śp. Stanisław Urbanik. Bardzo oddany budowie przez cały czas jej trwania był również Władysław Pałka – parafianin zajmujący się zaopatrzeniem w materiały budowlane, prowadzący magazyn narzędzi, czuwający nad parafianami wykonującymi prace niefachowe oraz spełniający rolę koordynatora między przedsiębiorstwem budowlanym a parafią. Do zakończenia jednego z pierwszych etapów budowy (do końca 1991 r.) zabrakło stropów nad prezbiterium, kaplicą i zakrystią oraz małej części fundamentów.

25 VI 1992 r. po odprawieniu mszy św. na zakończenie oktawy Bożego Ciała, bp Kazimierz Górny w obecności wielu zaproszonych kapłanów i licznej rzeszy wiernych dokonał wmurowania kamienia węgielnego w budującej się świątyni.

5 lipca rozpoczęło się wznoszenie murów na budowie, co nie było łatwe ze względu na fakt, że mury te miały formę łuków. W listopadzie Komitet Budowy Kościoła rozpoczął roznoszenie opłatków wraz z życzeniami świątecznymi. Wszystkie ofiary, jakie złożyli wierni przy tej okazji były przeznaczone na zakup blachy miedzianej. Zebrano 71,5 mln zł. Pożyczono 12,5 mln zł i zakupiono 2 tony blachy. Prace biegły dość systematycznie. Do końca 1992 r. postawiono w całości mury kaplicy i zakrystii.

Ksiądz proboszcz od samego początku budowy myślał jednocześnie o zakupie przedmiotów, które miały zdobić kościół z zewnątrz oraz o tych, które miały przyczynić się do upiększenia wnętrza świątyni. W 1993 r. pojawili się pierwsi poważni fundatorzy. W marcu zgłosiły się dwie rodziny, które zechciały ufundować dzwony. Jedna rodzina wybrała największy dzwon ważący 300 kg i przeznaczyła na ten cel 38 mln zł. Druga rodzina ufundowała najmniejszy dzwon ważący 100 kg, a średni dzwon (190 kg) miał zostać zakupiony z ofiar wszystkich parafian. Wszystkie trzy zostały zamówione w odlewni dzwonów Janusza Felczyńskiego w Przemyślu. W lipcu zgłosił się fundator, który przekazał 10 mln zł na zakup nowego tabernakulum. Ponieważ jego koszt był większy, wierni zaczęli ofiarowywać złote przedmioty, czasami nawet własne obrączki ślubne, które miały zostać przetopione i użyte jako złocenie do nowego tabernakulum.

Choć nowi fundatorzy ciągle mile zaskakiwali swą ofiarnością, to współpraca na linii głównego architekta z Komitetem Budowy Kościoła, Radą Duszpasterską i księdzem proboszczem nie zawsze układała się pomyślnie. Wizje projektanta kościoła były nieco inne niż pozostałych. Wiązały się one z jeszcze większymi kosztami, jakie musieliby ponieść parafianie. Ks. Wojtyło wiedział w dodatku, że część z nich wyrażała swoje oburzenie w związku z długami, jakie były do spłacenia, stąd tym bardziej nie mógł przystać na wszystkie projekty architekta.

W grudniu 1993 r. udało zgromadzić się już całą blachę do pokrycia kościoła. Przywieziono także trzy dzwony z ludwisarni w Przemyślu. Transportem zajął się parafianin, który przywiózł je nie pobierając żadnej opłaty. Miesiąc później, po zakończeniu wizyty duszpasterskiej wszyscy kapłani pracujący w parafii zdecydowali się przekazać łącznie 10 mln zł z ofiar, jakie dostali podczas „kolędy” na zakup ornamentów na ołtarz i ambonkę do nowego kościoła. Parafianie zaś zadeklarowali kwotę 623,5 mln zł na wykonanie dachu kościoła. Koszt jego wykonania na podstawie cen z roku poprzedniego miał wynieść 800 mln.

W maju 1994 r. zgromadzono pełną kwotę potrzebną na wykonanie tabernakulum. Parafianie złożyli również wystarczającą ilość złota potrzebną do jego wyzłocenia. W styczniu 1995 r. ksiądz proboszcz poinformował wiernych o możliwości zakupu płytek marmurowych. W drugą niedzielę stycznia ze składek zebranych w czasie Mszy św. oraz dzięki dwóm większym fundatorom, którzy przekazali odpowiednio 100 zł i 1000 zł udało się sfinalizować pierwszy zakup i transport płytek. Zgłaszali się kolejni fundatorzy. 10 sierpnia wierny z innej parafii wyraził chęć kupna czegoś do nowej świątyni. Kiedy zaproponowano mu fundację pierwszej stacji Drogi Krzyżowej, od razu wyraził swoją aprobatę i przekazał na ten cel 500 zł. Tyle właśnie miała kosztować jedna stacja wykonana z miedzi przez metaloplastyka Stanisława Stopyrę z Chodaczowa. W bardzo krótkim czasie udało się skompletować wszystkie stacje Drogi Krzyżowej. 1 października zgłosił się fundator ostatniej. Jednocześnie ksiądz proboszcz zainicjował nową fundację. Była to rzeźba w miedzi przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę, jaka miała znaleźć się na czołowej ścianie prezbiterium. Koszt jednej postaci wynosił 1500 zł. Taką też kwotę przekazał inicjator tego przedsięwzięcia na rzeźbę Pana Jezusa. W ciągu pięciu tygodni wszystkie postaci Ostatniej Wieczerzy miały już swoich fundatorów, z których część obiecała wpłaty w ratach. Ciągle zgłaszali się nowi darczyńcy. Zaczęli przeznaczać oni swoje pieniądze na drzwi do kaplicy Matki Bożej. 9 listopada jedna rodzina, która chciała pozostać anonimowa zadeklarowała kupno podstawy pod paschał, świecznik i krzyż do ołtarza. Od grudnia składka zbierana podczas nabożeństw do Matki Bożej z Lourdes w pierwsze soboty miesiąca przeznaczana była na zakup marmurowego ołtarza do kaplicy Matki Bożej, którego koszt wynosił 3800 zł. Także w grudniu zgłosił się parafianin, który przekazał 1000 $ na główny ołtarz marmurowy, co stanowiło ½ kosztu jego wykonania (5000 zł). Po kilku dniach firma „Zelmer” przekazała 10000 zł na główne drzwi wejściowe do nowego kościoła. Ostatniego dnia 1995 r. pewien fundator ofiarował kwotę 1600 zł na wykonanie ambonki przy głównym ołtarzu.

Nowy rok przyniósł ze sobą kolejnych ofiarodawców. W styczniu pewna osoba ufundowała figurkę św. Antoniego do bocznej kaplicy, a w lutym pierwsi fundatorzy zadeklarowali kupno drugiej ambonki do głównego ołtarza, którego fundację miesiąc później zakończyła ostatnia, szesnasta rodzina. Dzięki ofiarności parafian biorących udział w nabożeństwach Gorzkich Żali udało się również sfinansować ambonkę do kaplicy Matki Bożej. 29 kwietnia rozpoczęła się fundacja witraży. Pierwszym z nich był witraż przedstawiający chrzest Pana Jezusa, na który wpłynęła kwota 20000 zł. Następny witraż z wizerunkiem Ojca Św. Jana Pawła II został zamówiony po wpłaceniu 16000 zł przez księdza proboszcza. Od maja czciciele Matki Bożej, którzy spotykali się na nabożeństwach w pierwsze soboty miesiąca zaczęli finansować witraż Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który kosztował 1500 zł. Czwarty

witraż zesłania Ducha Św. został częściowo sfinansowany dzięki hojności rodziców uczniów klas VIII, którzy przyjmowali sakrament bierzmowania. Przeznaczyli oni na ten cel 3200 zł.

Równocześnie cały czas trwały prace przy budowie, która pochłaniała ogromne kwoty pieniędzy. Nie wszystkie firmy były łaskawe na tyle, by często oferować jakiekolwiek rabaty. Inaczej zachowało się Przedsiębiorstwo Produkcji Kruszywa i Usług Geologicznych „Kruszgeo” S.A., które w odpowiedzi na prośbę o pomoc finansową zdecydowało się przyznać 25 % zniżki na zakup 100 m2 betonu. Przedsiębiorstwo Handlowo-Techniczne „Supon” Sp. z.o.o. ofiarowało zaś 1000 zł na drzwi boczne. Taką samą kwotę przekazało wkrótce Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Ango” celem zakupu szyb katedralnych. Do końca wakacji 1996 r. znaleźli się fundatorzy kolejnych witraży. Były to witraże Serca Pana Jezusa, Pana Jezusa w cierniowej koronie i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tym samym czasie kierowcy sfinansowali witraż św. Krzysztofa, a ofiarodawca z innej parafii przekazał 1500 zł na witraż w zakrystii. W ciągu jednego tygodnia sierpnia osiem rodzin przekazało ofiary na witraż Matki Bożej Bolesnej.

Dzięki dodatkowym ofiarom składanym przez parafian przez trzy miesiące, w ostatnich dniach października rozpoczęły się trudne prace przy montażu wieży na nowym obiekcie. Trwały one prawie cały tydzień.

Nowych fundatorów wciąż nie brakowało. Architekt kościoła nie przyjął zapłaty za jedną z przeróbek planów i przeznaczył ją na drzwi do zakrystii. W 1996 r. zakończono prace murarskie. W grudniu trzech darczyńców złożyło pieniądze na witraże: Pana Jezusa w Ogrójcu, Dobrego Pasterza oraz na drugi już witraż do zakrystii. Mieszkanka sąsiedniej parafii przebywająca w USA ofiarowała 600 $ na witraż św. Józefa.

Rok 1997 rozpoczął się od kolejnych fundacji przedmiotów. Jedna rodzina przekazując kwotę 1500 zł sfinansowała w całości witraż św. Pawła, a sześć osób wspólnie ufundowało witraż św. Piotra. Ksiądz proboszcz przeznaczając kwotę 3000 zł przyczynił się do powstania witrażu eucharystycznego, który miał znaleźć się przy wejściu do kościoła. W lutym zgłosiły się trzy firmy, które swoimi wkładami wsparły budowę. Były to: „Elektromontaż” S.A., który podjął się wykonania czterech prefabrykatów urządzeń elektrycznych na wartość 20000 zł, „Łącz-Bud”, dzięki któremu można było zakupić deski o wartości 7000 zł oraz Rzeszowskie Przedsiębiorstwo Budowlane, które przekazało 1000 zł.

23 kwietnia w uroczystość św. Wojciecha przybył do parafii bp Kazimierz Górny, który dokonał poświęcenia dzwonów. Przez ponad trzy lata można je było podziwiać przy wejściu na plebanię, a ustawione były na specjalnych podestach.

W maju dzieci przystępujące do pierwszej komunii św. jako dar ołtarza złożyły trzy świeczniki oraz krzyż do kaplicy Matki Bożej. Rozpoczęła się fundacja witrażu eucharystycznego nad główne wejście do kościoła. Swój początek miały także fundacje żyrandoli i kinkietów. Róże Różańcowe zadeklarowały kwotę 3000 zł na wykonanie czwartego witrażu przy wejściu do kościoła. Miesiąc później miało miejsce bardzo ważne wydarzenie.

25 czerwca przy pomocy 5-tonowego dźwigu została podniesiona i umocowana na szczyt kościoła wieża wraz z dzwonami i krzyżem. Operacja ta przebiegła pomyślnie, choć brano wcześniej pod uwagę wynajęcie dużo większego dźwigu.

Po wakacjach 1997 r. parafianie podczas jednej niedzieli września mieli możliwość wejścia do nowej świątyni, przekonać się o postępie prac budowlanych i obejrzeć witraże wstawione w okna. W następną niedzielę Rada Duszpasterska osobiście podczas każdej Mszy św. odczytała komunikat, w którym m.in. prosiła parafian o złożenie dodatkowej kwoty 40 zł na spłatę długów i wylanie betonowej posadzki. Dzięki ofiarności wiernych 20 października można było już wylewać beton na posadzkę w całym kościele. W listopadzie zakończyło się gromadzenie środków pieniężnych na płytki marmurowe i rozpoczęła nowa zbiórka, z której ofiary miały być przeznaczone na drzwi drewniane łączące różne części kościoła w jego wnętrzu.

Na początku 1998 r. w czasie wizyty duszpasterskiej parafianie zostali poproszeni o zadeklarowanie kwoty pieniężnej na ułożenie kostki brukowej wokół kościoła, wykonanie ogrzewania podłogowego oraz ułożenie posadzki marmurowej a także posadzki z terakoty w pomieszczeniach pomocniczych. 954 rodziny złożyły deklaracje na łączną kwotę 74287 zł. Ksiądz proboszcz wraz z księżmi wikariuszami przekazali z ofiar kolędowych 3000 zł za zakup kinkietów i żyrandolu.

Pierwsza Komunia św. dzieci z klas II odbyła się w 1998 r. w dużo innej scenerii aniżeli przez kilkanaście poprzednich lat. Po raz pierwszy 10 maja przez cały dzień odprawiane były msze św. w nowej świątyni. Było to możliwe dzięki zwiększonemu tempu prac i wielkiemu zaangażowaniu robotników przez cały kwiecień. W ostatnim tygodniu poprzedzającym I Komunię św. dzieci, dużym zaangażowaniem wykazali się ich rodzice. W sobotę musieli oni przenieść cały sprzęt z kaplicy oraz udekorować nowy kościół, a w niedzielę przed Apelem Jasnogórskim z powrotem doprowadzić kaplicę do dawnego wyglądu. Od rana 11 maja robotnicy pracowali już w nowym kościele.

9 IX 1998 r. odbyło się posiedzenie Parafialnej Rady Duszpasterskiej. Rozważała ona czy realne jest wejście do nowego kościoła na najbliższe święta Bożego Narodzenia. Przeanalizowano wysokość ofiar składanych każdego miesiąca przez wiernych i deklaracje kolędowe. Na podstawie relacji komitetowych stwierdzono, że najbardziej sumiennie przekazują ofiary rodziny najuboższe i średnio majętne. Rada wyraziła nadzieję, że wejście do nowej świątyni na święta jest możliwe. Poprosiła jednocześnie o złożenie jednorazowej kwoty 50 zł przez każdą z rodzin w celu spłacenia wszystkich kredytów na materiały budowlane oraz uregulowania wynagrodzeń dla fachowców. Po raz kolejny parafianie nie pozostali obojętni na apel o wsparcie finansowe.

Na początku grudnia było już przesądzone, że pierwsza msza św. w wykończonym kościele zostanie odprawiona w wigilię Bożego Narodzenia. Na taką chwilę wszyscy parafianie czekali od momentu pierwszego wykopu pod fundamenty przez osiem lat. Ksiądz proboszcz Henryk Wojtyło w kazaniu wyraził radość z powodu przeżywania pierwszych świąt w nowym kościele, który może pomieścić bardzo dużą liczbę wiernych. Wypowiedział słowa, które zapisane zostały na neonowej tablicy przy wyjściu z kościoła: „Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym”.

Kościół ten to konstrukcja o podstawie nieregularnego półkola. Jest jednopoziomowy. Drugi poziom znajduje się pod prezbiterium i zakrystią dla kapłanów. Z prawej strony oddzielną część stanowi kaplica Matki Bożej z Lourdes. Całość powierzchni kościoła wraz z nawami bocznymi, kaplicą i chórem to 1454 m2. Wysokość wnętrza kościoła w części prezbiterium wynosi 8,9 m, a w części chóru 18,2 m. Pod posadzką z marmuru znajduje się ogrzewanie elektryczne. Na budynku jest wieża, która ma 39,2 m wysokości.Jej najistotniejszą część stanowi dzwonnica z trzema dzwonami.

Wybudowanie tak dużego kościoła w ciągu niespełna ośmiu lat było możliwe nie tylko dzięki ofiarom pieniężnym składanym regularnie przez parafian oraz organizacyjny kunszt księdza proboszcza. Bardzo duże znaczenie przy szybkim tempie prac miało zaangażowanie i pomoc fizyczna parafian przy budowie. Ponad 1800 członków rodzin z parafii przepracowało łącznie ponad 6600 dniówek roboczych, a jedna rodzina przy budowie pracowała średnio prawie 4 dni. Także kilku parafian przez cały czas trwania budowy służyło swoją pomocą przy pracach fachowych. Były to głównie prace geodezyjne, przy elektryce oraz te, związane z obróbkami blacharskimi przy dachu kościoła i plebanii.

Od czasu pierwszej pasterki przed ołtarzem została ustawiona tablica, na której widniała liczba informująca o ilości dni, jakie pozostały do poświęcenia i konsekracji kościoła. 2 maja w niedzielę, na dziewięć dni przed tymi uroczystościami na każdej mszy św. wiernym została przybliżona istota tych czynności. Kapłani przypomnieli wszystkim parafianom, że takie wydarzenie przeżywa się najczęściej tylko raz w życiu i zachęcili do skorzystania z sakramentu pokuty. Zaproszenia otrzymała każda rodzina w parafii, a także ponad 70 kapłanów.

11 V 1999 r. na ponad pół godziny przed planowanym rozpoczęciem uroczystości osiemset siedzących miejsc w kościele było już zajęte przez wiernych. O godz. 1800 rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył bp Kazimierz Górny. Przy ołtarzu obecnych było także 23 kapłanów. Koncelebransami byli proboszcz parafii – ks. Henryk Wojtyło oraz m. in. ks. infułat Józef Sondej – emerytowany proboszcz parafii p.w. Chrystusa Króla, ks. Stanisław Mac – proboszcz parafii katedralnej, ks. Stanisław Tomkowicz – proboszcz parafii p.w. św. Judy Tadeusza i ks. Jerzy Buczek – kanclerz kurii, a także kapłani, którzy kiedyś pracowali w tutejszej parafii, m. in. ks. Mieczysław Bąk, ks. Marian Koźma, ks. Henryk Maguda i ks. Paweł Tomoń. Msza św. rozpoczęła się od obrzędu poświęcenia wiernych i ścian świątyni. Homilię wygłosił ks. infułat Józef Sondej, który dokładnie 19 lat wcześniej wespół z bp. Tadeuszem Błaszkiewiczem przyjechał na Baranówkę IV, by poświęcić budynek gospodarczy, który służył wiernym jako kaplica. Przypomniał historię starania się o kościół materialny oraz podkreślił rolę świątyni duchowej, którą tworzą wszyscy wyznawcy Chrystusa. Po homilii ołtarz i cztery ściany świątyni zostały namaszczone przez bp. Górnego krzyżmem świętym. Na ołtarzu ustawiono cztery duże kadzielnice. Również ściany kościoła zostały okadzone przez dwóch kapłanów. Po komunii św. ks. biskup poświęcił dwie tablice. Jedna na zewnątrz uwiecznia powstanie świątyni w kontekście Roku Jubileuszowego, druga zaś w przedsionku upamiętnia dzień konsekracji. Świątynia pod wezwaniem Bożego Ciała i Matki Bożej z Lourdes została pierwszym konsekrowanym kościołem w Rzeszowie od czasu powstania nowej diecezji rzeszowskiej w 1993 r.

28 IV 2000 r. rozpoczęły się prace przy rozbiórce starej kaplicy. Choć minął rok od wejścia do nowej świątyni wciąż pozostały różne długi do spłacenia. Za kanalizację i odwodnienie kościoła, które wykonał mgr inż. Józef Siuta należało spłacić jeszcze 30500 zł, za kostkę brukową 2500 zł, a za sztachetki na ogrodzenie 12500 zł. Rada Duszpasterska poprosiła parafian o wsparcie finansowe, by uregulować płatności. W tym czasie budowana już była nowa plebania, której poświęcenia dokonał w obecności kapłanów bp Edward Białogłowski dnia 1 sierpnia tegoż roku. Plebania została ukończona w 2002 r.

31 VII 2003 r. po raz pierwszy można było usłyszeć jak grają nowe organy, które zostały zakupione na raty. 6 listopada rozpoczęły się prace remontowe w salkach katechetycznych. Zostały położone nowe płytki na posadzkę. Zaplanowano wymianę pokrycia dachowego oraz zakup nowych stolików i krzeseł.

20 XI 2004 r. Rada Duszpasterska zadecydowała, że ze względu na bardzo wysokie koszty dotychczasowego ogrzewania podłogowego, należy wykonać nowe ogrzewanie gazowe – nadmuchowe, którego przewidywany koszt miał wynieść ok. 50000 zł.

7 VIII 2005 r. po wielu sugestiach parafian utworzono fundację budowy pomnika Sługi Bożego Jana Pawła II. Ofiary mogły być składane do specjalnej skarbony w świątyni lub wpłacane na podane konto bankowe. Wkrótce został wybrany wykonawca pomnika. Został nim Jan Kuraciński. 21 IX 2006 r. pomnik ten w obecności dużej liczby wiernych został odsłonięty i poświęcony przez bpa Białogłowskiego. Jego odlew wykonał Zbigniew Porada z Zaczernia, a autorem cokołu była firma „Acropol” Tomasza Kisały.

WEZWANIA KOŚCIOŁA PARAFIALNEGO

Parafia Bożego Ciała i Matki Bożej z Lourdes jest jedną z nielicznych w Rzeszowie, które posiadają dwa wezwania. O pierwszym z nich myślał ks. bp Tokarczuk już dwa lata przed poświęceniem kaplicy na Baranówce IV. Historia tego pierwszego wezwania łączy się poniekąd z wydarzeniami w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. W uroczystość Bożego Ciała, 25 V 1978 r., poświęcono przy ul. Krakowskiej plac pod przyszły obiekt sakralny. Z racji uroczystości, jaka przypadała w tym dniu parafia, mająca powstać przy tej ulicy miała nosić wezwanie Bożego Ciała. Tak się jednak nie stało. Ze względu bowiem na krzyż, który w 1933 r. postawili tu mieszkańcy Rzeszowa w pobliżu tamtejszej kaplicy, parafia przy ul. Krakowskiej w dniu 1 I 1979 r. otrzymała ostatecznie tytuł Podwyższenia Krzyża Św.

Przez pierwsze trzy lata msze św. odpustowe w Boże Ciało odbywały się w istniejącej na Baranówce IV kaplicy. Po mszy św. co roku wyruszała procesja do czterech ołtarzy. Od 1985 r. msze sprawowane były już nie w kaplicy a na wolnym powietrzu, na placu przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej, najpierw przy bloku nr 22, a od 1996 r. przy bloku nr 24.

Historia drugiego wezwania parafii wiąże się z osobą ojca Kazimierza Smolenia – redemptorysty z Tuchowa, który w marcu 1992 r. głosił Słowo Boże podczas rekolekcji wielkopostnych. Za namową księdza proboszcza Henryka Wojtyło, który bardzo chciał, aby jego parafia nosiła imię Matki Bożej z Lourdes, ojciec Smoleń zadeklarował swoją pomoc w zakupie i transporcie figurki Maryi z Francji. 11 XII 1992 r. zwrócono się z prośbą do Kurii Biskupiej w Rzeszowie o nadanie parafii drugiego wezwania. Dwa dni później wierni składali już ofiary na pokrycie kosztów zakupu i transportu figurki do Polski. W Lourdes została ona wcześniej otarta o grotę, w której miały miejsce objawienia Matki Bożej. Dzięki hojności parafian w grudniu udało się sprowadzić figurkę do Rzeszowa oraz kupić jeszcze dwa białe ornaty. Końcem 1992 r. decyzją ks. bpa Kazimierza Górnego parafia Bożego Ciała otrzymała pozwolenie na obchodzenie drugiego odpustu w dniu liturgicznego wspomnienia Matki Bożej z Lourdes – 11 lutego.

W dniach 7-10 II 1993 r. odbyły się rekolekcje parafialne, które duchowo przygotowały wiernych do uroczystego dnia 11 lutego, w którym podczas mszy św. o godz. 1800 bp Edward Białogłowski dokonał poświęcenia i odsłonięcia figury Matki Bożej z Lourdes. Statua ustawiona została po prawej stronie ołtarza na metalowym postumencie przymocowanym do ściany. Liczba wiernych uczestniczących w tym wydarzeniu w ciasnej kaplicy była tak duża, że nie wszyscy mieli możliwość zobaczyć moment odsłonięcia. Wiązanki kwiatów, które złożone zostały później pod figurą, musiały być trzymane nad głowami wiernych ze względu na panujący tłok, tak by nie uległy zgnieceniu przez napierającą rzeszę wiernych.

Od marca 1993 r. w każdą pierwszą sobotę miesiąca parafianie oraz wierni z innych parafii gromadzą się na nabożeństwach ku czci Matki Bożej z Lourdes. Poprzez rozesłane stosowne plakaty wierni ze wszystkich rzeszowskich i okolicznych kościołów zostali poinformowani o sposobie dotarcia do naszej kaplicy, w której odprawiane są comiesięczne nabożeństwa. Po nabożeństwie wierni mogą zaopatrzyć się w wodę z cudownego źródełka z Lourdes. Woda ta jest dystrybuowana w małych, plastikowych buteleczkach.

Na prośbę parafian, we wrześniu 1993 r., została zakupiona i poświęcona mniejsza figura Matki Bożej, która począwszy od księdza proboszcza i księży wikariuszy przekazywana była mieszkańcom parafii. Ci najczęściej w dniu przyjęcia figurki uczestniczyli we mszy św. odprawianej w ich intencji, przystępowali do Komunii św. oraz otrzymywali Kartę Praw Rodziny, różaniec i obrazki. W swoich domach lub mieszkaniach dokonywali także pamiątkowych wpisów w Księdze Nawiedzenia. Wpisy te najczęściej formułowane były jako prośby i podziękowania do Matki Bożej. Dziękowano i proszono o zdrowie, pomyślną operacją, o zdanie egzaminów w szkole i na studiach. Zdarzały się także prośby o wyleczenie kogoś z różnych nałogów, najczęściej alkoholu.

W grudniu 1993 r. przywieziono z Przemyśla dzwony do nowego kościoła. Największy z nich nosi również imię Matki Bożej z Lourdes. Jej wizerunek znajduje się na dzwonie, na którym jest także napis: „W pierwszą rocznicę ogłoszenia Matki Bożej z Lourdes patronką parafii, ofiarują ten dzwon dla kościoła Bożego Ciała – czciciele Niepokalanej”.

Od 1994 r. w dniu liturgicznego wspomnienia Matki Bożej z Lourdes co roku w godzinach przedpołudniowych odprawiana jest msza św. dla osób starszych, chorych i cierpiących, podczas której udzielany jest sakrament chorych. Ksiądz proboszcz bardzo często zaprasza na uroczystości kapłanów, którzy pracowali wcześniej w tej parafii. W 1994 r. byli to: ks. Mieczysław Bąk, ks. Marian Koźma, ks. Stanisław Szylak, ks. Paweł Tomoń i ks. Bogusław Przeklasa. Rok później po raz kolejny zaprosił ks. Koźmę, który w homilii dla chorych przedstawił wiele aspektów wartości cierpienia, które nie jest łatwe do zrozumienia dla współczesnego świata. Podczas mszy św. o godz. 1700, celebrowanej razem z ks. Stanisławem Mazurem – wówczas ojcem duchownym alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie i ks. Edwardem Ryfą z Błędowej Zgłobieńskiej, kaznodzieja w homilii mówił o znaczeniu cnót kardynalnych i zaznaczył, że powinny stać się one filarami chrześcijańskiego życia. Po Eucharystii wyruszyła tradycyjna procesja maryjna ze świecami.

Dwa dni później miało miejsce bardzo przykre zdarzenie na plebani. Kilkoro dzieci zaalarmowało ks. Władysława Stachnio, że w jednym z pokoi prawdopodobnie wybuchł pożar. Ksiądz proboszcz wezwał straż pożarną, której bardzo szybko udało się opanować ogień. Pożar wybuchł w pokoju ks. Henryka Magudy. Pomimo że w pokoju księdza było mnóstwo łatwopalnych przedmiotów, to ogień rozprzestrzeniał się na tyle wolno, że nie doszło do żadnej tragedii. Strażacy i policjanci stwierdzili, że mogła być to ingerencja Matki Bożej z Lourdes, której figurka stała u księdza w pokoju.

26 IV 1998 r. zgłosiła się fundatorka, która zainicjowała zbiórkę pieniędzy na wykonanie groty w kaplicy Matki Bożej z Lourdes w nowym kościele.

Pierwszą mszę św. w uroczystość odpustową Matki Bożej z Lourdes w nowym kościele 11 II 1999 r. odprawił i Słowo Boże wygłosił ks. Stanisław Szylak, który w latach 1990-1993 sprawował posługę duszpasterską w tutejszej parafii. Także w ciągu następnych lat w czasie odpustu Słowo Boże głosili kapłani wcześniej pracujący w parafii na Baranówce IV: ks. Józef Książek i ks. Mirosław Twardowski. W 2007 r. homilię wygłosił ks. Tomasz Nowak, który pochodzi z tutejszej parafii.

ZASIĘG TERYTORIALNY PARAFII

Parafie miejskie powinny liczyć w optymalnych warunkach 4000-8000 wiernych. Granice tych parafii w miarę możliwości winny pokrywać się z granicami osiedli. W przypadku parafii Bożego Ciała i Matki Bożej z Lourdes ten wektor odnoszący się do liczby wiernych odpowiadał definicyjnej normie przez ok. 20 lat, lecz w 2008 r. stan ten został lekko przekroczony i liczba wiernych parafii wynosiła już ponad 8100 osób.

Wraz z rozwojem Rzeszowa w latach 70. XX w. rosła liczba nowych parafii. Rozbudowa miasta w kierunku północno-zachodnim związana była z powstającym jeszcze w latach 60. osiedlem XX-lecia – chodzi tu o dwudziestolecie istnienia PRL-u, które mieszkańcy zaczęli nazywać Baranówką. Jednocześnie istniała coraz większa potrzeba tworzenia nowych świątyń. W 1975 r. Władysław Świder mieszkający w Miłocinie, tuż przy granicy z Rzeszowem uzyskał zgodę na wzniesienie budynku gospodarczego, który następnie przeznaczył na cele sakralne. Do 1980 r. wierni z tych terenów najbliższą kaplicę mieli przy ulicy Jastrzębiej, gdzie modlili się od 1973 r. Trzy lata później powołano tam do życia parafię Matki Bożej Różańcowej. W połowie lat 70. XX w. wybudowano nową arterię przy Alei Wyzwolenia, która łącząc się z ulicą Nad Przyrwą dochodziła do trasy wylotowej prowadzącej w kierunku Lublina. Tam z kolei przy ulicy Partyzantów, na osiedlu – wcześniej wsi – Staromieście, od kilku wieków istniała parafia św. Józefa. Północna granica miasta Rzeszowa biegła już na terenie parafii Miłocin, a zachodnia pokrywała się z granicą parafii św. Mikołaja w Przybyszówce.

Z tych czterech parafii wydzielony został rektorat pod wezwaniem Bożego Ciała. Budynek gospodarczy Władysława Świdra został adoptowany na publiczną kaplicę mszalną. Rektorat liczył wtedy kilkaset osób i miał prawo prowadzenia ksiąg metrykalnych.

W czasie otwarcia nowej kaplicy na Baranówce IV w Miłocinie istniała już Szkoła Rolnicza, a na granicy z Rzeszowem stały domy, które wraz ze szkołą znalazły się na obszarze przyszłej parafii. W granicach miasta zaś, na nowym osiedlu wybudowanych było 21 bloków, z czego 3 były już zamieszkane. Bloki te przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej stoją przy obecnej pętli autobusowej MPK. Mieszkańcy tych bloków jako pierwsi weszli do nowej wspólnoty parafialnej. W 1982 r. granice nowej parafii stanowiły: od strony parafii św. Józefa – tory kolejowe Rzeszów-Kraków i ul. Zajęcza (obustronnie), od strony północnej – ul. Miłocińska wraz z 8 domami i Szkołą Rolniczą, od strony wschodniej – ul. Tarnowska od domu nr 12 wzwyż, od strony południowej – Al. Wyzwolenia do ul. Waryńskiego oraz ul. Starzyńskiego i ul. Wnukowskiego od nr 27 wzwyż.

W granicach parafii Bożego Ciała i Matki Bożej z Lourdes znajdują się obecnie ulice: Obrońców Poczty Gdańskiej, Miłocińska, Osmeckiego (do 1991 r. ul. Wnukowskiego) numery nieparzyste od 23 do 57, Starzyńskiego numery nieparzyste 1-11 i 15 a oraz numery parzyste 2, 4, 6, 12, 18, Ciasna (wcześniej Zajęcza), Ślusarczyka, O. M. Kolbego, Prymasa 1000-lecia, Raginisa. Do parafii należą także domki w Miłocinie od numeru 301 do 499 oraz 510 i 510 b, osiedle domków przy Szkole Rolniczej a także ulice: Zajęcza i Tarnowska od numeru 9 wzwyż. Ulica Furtaka to ostatnia wysunięta na zachód ulica, która mieści się w granicach parafii. Zlokalizowane są przy niej również szkoły i przedszkola: Zespół Szkół Agroprzedsiębiorczości (wcześniej Szkoła Rolnicza), Szkoła Podstawowa nr 25 i Gimnazjum nr 11 przy ul. Starzyńskiego 17, Przedszkole nr 28 przy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej 5 i Przedszkole nr 37 przy ul. Starzyńskiego 10.

Południowa granica od parafii Matki Bożej Różańcowej przebiega częściowo na Al. Wyzwolenia, później zaś biegnie poniżej ulic Starzyńskiego i Ciasnej. Granicę wschodnią stanowi początek ulicy Ciasnej. Tory kolejowe biegnące w kierunku Krakowa przy zbiegu ulic Miłocińskiej oraz Przy Torze tworzą granicę z parafią św. Józefa w Staromieściu. Domy położone za ulicą Furtka i Tarnowską znajdują się tuż przy zachodniej granicy z parafią św. Mikołaja.

Choć północną granicę z parafią św. Huberta w Miłocinie ustalił bp Kazimierz Górny i biegnie ona pasem zieleni pod słupami z linią wysokiego napięcia wzdłuż torów kolejowych w kierunku na Kraków, to jednak dla wiernych jej kwestia jest dość skomplikowana. Część tamtejszych mieszkańców uczęszcza na nabożeństwa do kościoła na Baranówce IV. Administracyjnie 2013 roku została przyłączona część parafii św. Huberta do parafii Bożego Ciała i Matki Bożej z Lourdes.

Opracowanie tekstów: Tomasz Skamel.

KOCHAJMY WSZYSCY BOGA I BLIŹNIEGO

Do tego nie trzeba ani bogactw, ani nauki.
Serce ma każdy, a do miłości Bożej to wystarcza.

Św. Jan Maria Vianney